Piłka nożna w regionie

Nie w dzisiejszym Chorzowie, ani nie w Zabrzu powstał pierwszy śląski klub piłkarski, a w Raciborzu. Założony w 1903 roku nazywał się Fusballklub 03 Ratibor. Dwa lata później w Katowicach powołano do życia Dianę i Frisch Auf, który zmieniał nazwę na Preussen i 1. FC.

Były to drużyny o niemieckim rodowodzie. Polska znajdowała się wówczas pod zaborami. Śląskiem zarządzali Prusacy, dlatego mistrzowie tego okręgu walczyli o miano najlepszej drużyny Niemiec. W początkach, czyli od 1906 roku, do dalszej fazy rozgrywek przechodziły przede wszystkim drużyny z dzisiejszych Katowic: Preussen 05, Germania i Diana. Przed I wojną światową i zaraz po niej coraz większą rolę zaczął odgrywać bytomski SuSV Beuthen 09.

Od 1920 roku Śląsk był już podzielony pomiędzy Niemcy i Polskę. O mistrzostwo naszych zachodnich sąsiadów walczyły wówczas ekipy z Bytomia, Gliwic czy też Zaborza (dzisiejsza dzielnica Zabrza). Później Niemcy zreformowali swoje rozgrywki, powstała Gauliga Górnego Śląska. W latach 40-tych bardzo dobrze radziła sobie w niej Germania Koenigshuette, czyli drużyna z Chorzowa. I co ciekawe, równolegle już o mistrzostwo Polski walczył polski Ruch Hajduki Wielkie, dziś znany jako Ruch Chorzów. Obrazuje to jaką mieszanką wielokulturową był wówczas Śląsk i w jakiej symbiozie żyli Polacy, Niemcy i ludzie sami siebie nazywający „Ślązakami".

O prymat w Polsce - jak wspomniano - pierwszy walczyć zaczął Ruch. Początki były trudne, chorzowianie „dostawali baty" od zespołów z Krakowa, Lwowa i Warszawy. Szybko jednak wyciągali wnioski z podróży, które często odbywali na dachach pociągów! Ich mecze odbywały się na placach targowych, które dziś trudno byłoby nazwać boiskami.

Wreszcie powstała I liga. Wśród założycieli był Ruch i... niemiecki 1.FC Katowice. Pomiędzy tymi klubami doszło do pierwszego śląskiego hitu transferowego. „Niebiescy" ściągnęli do siebie młodziutkiego Ernesta Wilimowskiego, który bił rekordy strzeleckie. Jeszcze przed wojną, jako reprezentant Polski, strzelił cztery gole Brazylii na mistrzostwach świata we Francji. Potem występował w kadrze Niemiec. Nim naziści najechali na nasz kraj, w I lidze polskiej zdążyły wystąpić takie zespoły jak: AKS Chorzów, Śląsk Świętochłowice i Dąb Katowice. Ruch z Wilimowskim w składzie zdobył w tym czasie cztery tytuły mistrzowskie i zmierzał po piąty. Nie zdążył z powodu działań wojennych.

1 września 1939 roku polskie rozgrywki piłkarskie zostały zawieszone na sześć lat. Kluby z biało-czerwonymi korzeniami albo likwidowano, albo musiały zmienić nazwy na niemieckie. Do wspomnianej Gauligi Górnego Śląska dołączyły drużyny z Katowic, Mysłowic, Świętochłowic i Chorzowa.

Większość ówczesnych piłkarzy wysłana została na front. Zresztą dotąd na co dzień łączyli oni grę z normalną pracą w hutach, czy na kopalniach. Po zakończeniu wojny część z nich wróciła na Śląsk. Wielkość odzyskiwał stopniowo Ruch, któremu za miedzą wyrastali najwięksi konkurenci. Z połączenia kilku klubów powstał najpierw Górnik Zabrze, a potem GKS Katowice. Na sile przybrała ekipa z Bytomia. Polonia wzmocniła się bowiem przesiedleńcami, którzy wcześniej grali w Pogoni Lwów. Jednocześnie w Bytomiu istniał drugi mocny ośrodek piłkarski, który był w stu procentach śląski. Mowa o Szombierkach.

Mistrzostwo Polski wróciło do Chorzowa w 1951 roku. Ruch wygrał wtedy Puchar Polski i to za triumf w tych rozgrywkach przyznawano tytuł. Gerard Cieślik i spółka najlepsi okazywali się też w dwóch następnych sezonach, aż w końcu musieli oddać pałeczkę pierwszeństwa Górnikowi. Od tego czasu zabrzanie zaczęli gonić „Niebieskich" w liczbie zdobytych mistrzostw.

Na Ślązaków nie było wówczas mocnych. Dość powiedzieć, że między 1959, a 1968 latami nie było mistrza spoza tego regionu Polski! W następnym sezonie - 1968/1969 równa połowa drużyn w I lidze pochodziła ze Śląska (Górnik, Polonia, Szombierki, Ruch, GKS Katowice, Odra Opole i ROW Rybnik)!

Jako złote lata można też zaliczyć dekady lat 70-tych i 80-tych. Dość powiedzieć, że jedynie w sezonach 1977/1978, 1981/1982 i 1983/1984 Górny Śląsk nie miał swojego przedstawiciela na podium po zakończeniu rozgrywek ligowych. Hegemonię Górnika i Ruchu (kolejno sześć i cztery tytuły mistrzostwie) przerwały jedynie Szombierki Bytom. Na niższych stopniach podium, oprócz wspomnianej trójki zespołów, stawały również: Polonia Bytom, Zagłębie Sosnowiec, GKS Tychy i GKS Katowice.

Okres ten będziemy pamiętać również z racji największego sukcesu polskiej piłki klubowej. W roku 1970 do finału Pucharu Zdobywców Pucharów awansował zabrzański Górnik. Wyeliminował po drodze między innymi AS Romę, a w ostatnim meczu rozgrywek musiał uznać wyższość Manchesteru City. Żaden polski klub nawet nie zbliżył się potem do osiągnięcia zabrzan. Mogliśmy być dumni z osiągnięć tej klasy zawodników, jak Szołtysik, Lubański, Gorgoń czy Oślizło, którzy też byli cenieni za granicami naszego kraju. Rok 1970 okazał się wyjątkowy w naszej lidze. Na tronie zasiadł Górnik, który sięgając po dziewiąty laur z rzędu zbliżył się do prowadzącego wówczas w tabeli wszechczasów Ruchu.

Lata 70-te i 80-te to także dobra gra naszych snajperów. Królami strzelców zostawali: Andrzej Jarosik i Włodzimierz Mazur (obaj z Zagłębia Sosnowiec), Grzegorz Kapica (Szombierki Bytom), Andrzej Zgutczyński (Górnik Zabrze) i Krzysztof Warzycha (Ruch Chorzów). Później już tylko Mariusz Śrutwa (Ruch) i Adam Kompała (Górnik) dostąpili  tego zaszczytu, a od ponad dziesięciu lat najlepszy snajper ligi nie występował w śląskim klubie.

Końcówka lat osiemdziesiątych zakończyła się dominacją "niebieskich". Ruch w 1987 roku spadł z ekstraklasy, żeby do niej po roku wrócić i od razu sięgnąć po mistrzostwo. Był to pierwszy od 1937 roku taki przypadek, by beniaminek zdobył prymat!

Po reformacji ustrojowej śląski sport przeżywał trudne chwile. Jeszcze tylko Górnik był bliski zdobycia mistrzostwa, ale w decydującym meczu przegrał z Legią Warszawa po wątpliwych decyzjach sędziowskich.  Wspomnieniem wielkiej śląskiej piłki były jeszcze występy w europejskich pucharach. Ostatnim klubem, który brał w nich udział, był Ruch, który w 2000 roku zmierzył się z włoskim Interem Mediolan. Mecz w Chorzowie rozegrano na Stadionie Śląskim, będącym symbolem wszystkiego co najlepsze w śląskiej piłce. To w „kotle czarownic" rozgrywano wcześniej mecze derbowe, które przyciągały nawet stutysięczną publikę! To Stadion Śląski został ochrzczony mianem „narodowego" i na nim swoje najważniejsze boje toczyła reprezentacja Polski. Mowa o spotkaniach decydujących o awansie do mistrzostw Europy i świata oraz takie spektakle jak te ostatnie z Portugalią, czy też Czechami.

Po chudych latach, niebo nad piłkarskim Śląskiem znów się przejaśnia. Aż pięć zespołów z tego regionu występuje ponownie w ekstraklasie: Ruch Chorzów, Piast Gliwice, Polonia Bytom, Odra Wodzisław, Górnik Zabrze, a trzy kolejne w I lidze (plus Odra Opole, czyli klub z miasta, który historycznie należy do Górnego Śląska). W sumie na Śląsku funkcjonuje 616 klubów i jest 45 000 czynnych zawodników.

A wracając do Raciborza, gdzie zaczęła się rodzić śląska piłka. To po 106 latach miasto to najpewniej doczeka się tytułu mistrza kraju. Bliskie osiągnięcia celu są... piłkarki miejscowej Unii. 

Nazwa zespołu mistrzostwa sezony w I lidze
Ruch Chorzów 14 69
Górnik Zabrze 14 53
Polonia Bytom 2 33
Szombierki Bytom 1 25
Zagłębie Sosnowiec   35
GKS Katowice   30
Odra Opole   22
Odra Wodzisław Śląski   13
AKS Chorzów   10
ROW Rybnik   7
Górnik Radlin   9
Raków Częstochowa   4
Ruch Radzionków   3
1 FC Katowice   3
GKS Tychy   3
Śląsk Świętochłowice   3
Unia Racibórz   2
Dąb Katowice   2
Szczakowianka Jaworzno   1
GKS Jastrzębie   1
Piast Gliwice   1
Załączniki
Prezesi Okręgowego i Śląskiego Związku Piłki Nożnej [96,6kB]
Najważniejsze wydarzenia Śląskiej Piłki [106,6kB]